“Zamówienia złożone od 1.11.2020 można wymienić po świętach bożego narodzenia aż do końca stycznia 2021.” 

Aktualności:

Polecamy również...

/shipping/
/vernostni-program/
/all-in-stock/
/reviews/

Formuła 1 - GP Belgii

Formuła 1 po przerwie wakacyjnej powróciła w pełni sił. Ty mrazem na legendarnym torze Spa-Francorchamps w Belgii. Tradycyjnie mogliśmy oglądać zaciętą walkę aż do samego końca wyścigu. Nadzwyczaj zacięta walka toczyła się o trzecie miejsce na podium.

 

Chodźmy jednak po kolei. W kwalifikacji bezkompromisowo pojechały Mercedesy, dla których wywalczył pole position Lewis Hamilton, który zapewnił sobie tytuł najlepszego jeźdźca kwalifikacji w tym sezonie. Za nim Nico Rosberg. Trzecie miejsce zajął Valtteri Bottas. Świetne czwarte miejsce zdobył Sergio Pérez z Force India. Kiepską kwalifikację miało natomiast Ferrari. Sebastian Vettel zakończył ją na ósmym miejscu. Kimi Raikkonen miał tak poważne problemy z bolidem, że nie było go stać na lepsze niż szesnaste miejsce. Na końcu pola startowego stanęły dwa McLareny, które po raz kolejny zmieniały silniki. Alonso musiał wymienić silnik w takim stopniu, że otrzymał penalizację 55 miejsc karnych na starcie!

 

Start został przełożony z powodu problemów Nico Hulkenberga z systemem ERS. Po okrążeniu formującym poinformował o problemach technicznych a start musiał odbywać się ponownie. W kolejnym okrążeniu formującym miał z kolei problemy Sainz, który zmuszony był startować z pit lane.

 

Po starcie, który ponownie nie udał się Rosbergowi, na czole utrzymał się Hamilton. Bottas również zanurkował w polu startowym, po tym, co wyprzedził Pérez. Ten nawet zaatakował Hamiltona na pole position.

 

Na czoło zaczął się przepychać Vettel, który po starcie krążył na piątym miejscu. Obrał nietradycyjną strategię jednego postoju. Sprytną strategię, która pozwoliła mu odzyskać drugie miejsce, obrał Rosberg . Vettel w ostatnim okrążeniu miał sporego pecha, gdyż zawiodła go jedna z opon. Tym samym trzecie miejsce zajął Grosjean, który wywalczył pierwsze podium dla Team Lotus od GP USA w 2013 roku.

 

Za 14 dni będziemy mieć okazję oglądać tradycyjny wyścig na włoskim torze Monza. Zapowiada się ekscytujące widowisko. Ferrari będzie chciało udowodnić, że Włochy to ich tor i można oczekiwać, że twardo będzie atakować najwyższe miejsca. Mercedesy jednak nigdy nie odpuszczają. A pamiętać trzeba również o Williamsie, który lubi szybkie tory.

Newsletter

Od razu otrzymasz kod rabatowy.

Operator portalu FILIP STORE Sp. z o. o., REGON 08615055, z siedzibą Klasná 959/19A, Ostrava jako administrator danych osobowych przetwarza na tej stronie, pliki cookies potrzebne do funkcjonowania strony internetowej oraz w celach analitycznych, a w przypadku uzyskania Twojej zgody, również do personalizacji reklam. Zapoznaj się z polityką plików cookies.

Wyrażam zgodę